Do Nowej Zelandii wybrałem się, aby uczestniczyć w dniach 3 - 4 grudnia 2002 roku w International Conference on Computers in Education (ICCE 2002), która obyła się w Conference Suite, North Harbour Stadium w Auckland.
Główny temat konferencji: Learning communities on the Internet - Pedagogy in implementation.
Głównym organizatorem konferencji była międzynarodowa organizacja Asia-Pacific Chapter of AACE (Association for the Advancement of Computing in Education).
Niniejszy tekst to trzy w jednym, czyli sprawozdanie z:
- pobytu w największym mieście w Nowej Zelandii w Auckland przed konferencją,
- samej międzynarodowej konferencji,
- pobytu w kilku miastach w Nowej Zelandii, w tym z pobytu w Massey University w Palmerston North.
Auckland
Auckland to największe miasto w Nowej Zelandii, liczące sobie ponad 1 milion mieszkańców. Miasto to położone na wąskim przesmyku pomiędzy Morzem Tasmana (na zachodzie) a Oceanem Spokojnym (na wschodzie) nazywane jest czasami (żartobliwie) stolicą południowego Pacyfiku. Auckland nie jest stolicą nowej Zelandii. Prawie każdy, kto przylatuje do Nowej Zelandii, po raz pierwszy dotyka ziemi tego pięknego kraju na międzynarodowym lotnisku imienia Jean Batten w Auckland. Ta odważna kobieta, uznawana za jedną z pionierek lotnictwa, w 1936 roku przeleciała trasę Londyn - Auckland w ciągu 11 dni, niewielkim, jednosilnikowym samolotem "Percivall Gull". Samolot ten można zobaczyć dopiero w hali odlotów, gdy opuszczamy Nową Zelandię.
Auckland to miasto wieloetniczne. Na każdym kroku można spotkać ludzi o różnych kolorach i wyrazach twarzy. Ludzi zajętych codziennymi problemami, ale uśmiechniętych i bardzo uczynnych. Za każdym razem, kiedy szukałem czegoś na mapie stojąc na ulicy, to prawie zawsze towarzyszyło mi życzliwe zapytanie "Czy przypadkiem się nie zgubiłem?" i "Czy nie potrzebuję pomocy?"
Najważniejszym orientacyjnym punktem w Auckland jest 328 - metrowa wieża telewizyjna Sky Tower. Za każdym razem, kiedy wędrowałem po Auckland służyła mi za doskonały punkt odniesienia. Kiedy na nią wjechałem szybką windą, mogłem wówczas podziwiać z tarasu widokowego pełen różnokolorowych żagli port, przepiękną panoramę miasta i jego okolic z wysokości 186 metrów. Mogłem również tam poznać odległości i kierunki do wielu ważnych stolic świata, w tym również do Warszawy - ponad 17 tys. kilometrów. W wieży Sky Tower, oprócz tarasu widokowego, znajduje się kilka restauracji i kawiarenek, skąd również można podziwiać bliskie i dalekie uroki Auckland. Sky Tower to ulubione miejsce dla osób, które chcą podnieść swój poziom adrenaliny, skaczą z wysokości 192 metrów, będąc umocowanym do specjalnej liny. Ale największą atrakcją dla wszystkich turystów, którzy dotarli do Main Observation Level jest szklana, o grubości 38 mm podłoga, która ukazuje ruchliwą ulicę Auckland pod naszymi nogami w odległości ponad 180 metrów. Chodziłem po tej podłodze z lekkim stresem, bo wrażenie jest niesamowite. Ale wiele osób bało się tam stanąć, chociaż wiedzieli, że tak naprawdę to nic im nie grozi.
Auckland to miasto o wielu architektonicznych twarzach, gdzie miesza się współczesna, strzelista zabudowa z kolorową i wiekową zabudową kolonialną. Ten ciekawy architektoniczny mariaż można podziwiać na Queen Street - głównej ulicy Auckland. Motoryzacyjną ciekawostką jest skrzyżowanie ulic Victoria Street i Queen Street, które posiada niezwykle interesujące rozwiązanie dla ruchu ulicznego, a które umożliwia, co jakiś czas, pieszym przechodzenie ulicy również po przekątnej.
Auckland to również Miasto Żagli (City of Sails) - ośrodek żeglarstwa o światowym znaczeniu. W 2003 roku miasto to będzie gospodarzem America's Cup. W czasie mojego pobytu zawinął do portu w Auckland słynny trzymasztowy żaglowiec szkoleniowy włoskiej marynarki wojennej Amerigo Vespucci. Żaglowiec ten, zaprojektowany przez włoskiego inżyniera morskiego Francesco Rotundi, zwodowany 12 maja 1930 roku, był nie lada atrakcją dla odwiedzających go nowozelandzkich i nie tylko nowozelandzkich turystów.
W odległości około 1,5 godzinnej pieszej wędrówki od centrum można podziwiać przyklejone do wulkanicznego wzgórza Mt Eden przepiękne Ogrody Edenu - Eden Gardens, pełne egzotycznych, różnokolorowych pachnących kwiatów. Z licznie odwiedzanego przez turystów z całego świata wulkanicznego wzgórza Mt Eden rozciąga się wspaniały widok na Waitemata Harbour i okolice.
W Auckland jest wiele ciekawych miejsc, do których warto pójść i nie sposób ich wszystkich tutaj omówić, ale jeśli Drogi Czytelniku Wirtualnej Edukacji wybierasz się do Nowej Zelandii i nie przeraża cię ponad 35 godzinna podróż lotnicza, to koniecznie musisz pamiętać o kilku najważniejszych rzeczach:
- Przed podróżą do Nowej Zelandii uważnie przeczytaj książkę "Nowa Zelandia daleka i bliska", której autorami są dwaj panowie: B. Matuszkiewicz i B. Nowak. Naprawdę warto!
- Wybierając się do Nowej Zelandii musisz mieć wizę nowozelandzką, którą wydaje w imieniu rządu Nowej Zelandii ambasada Wielkiej Brytanii w Warszawie.
- Upewnij się, czy twój samolot w drodze do Nowej Zelandii nie ma międzylądowania w Australii.
- Jeśli tak, to musisz mieć dodatkowo tranzytową wizę australijską. Brak takiej wizy uniemożliwi ci podróż do Nowej Zelandii!
- Jeśli zaopatrzyłeś się w wymagane dokumenty i twój samolot, po wielu godzinach lotu właśnie podchodzi do lądowania, np. w Brisbane w Australii, to bądź pewny, że za kilka minut spędzisz bardzo ciekawą (tranzytową) godzinę w swoim życiu pełną wszelakich, czasami zabawnych kontroli twojej osoby i twojego bagażu osobistego.
- Twój Boeing 747-400 Jumbo Jet właśnie podchodzi do lądowania na pasie 23 w Auckland i bądź pewny, że za chwilę spotka cię bardzo interesująca przygoda z małym pieskiem i z nowozelandzkimi celnikami. Pamiętaj: do Nowej Zelandii nie wolno wwozić żadnej świeżej żywności i owoców! Grożą bardzo surowe kary pieniężne a nawet więzienie za złamanie tego zakazu! Mały piesek merdając ogonkiem wykrył zapach znakomitej kanapki z serem, którą (na szczęście) zjadłem w Kuala Lumpur. Merdający ogonkiem piesek i brak żywności trochę zdezorientował celników, ale już nic na to nie mogłem poradzić.
- Jeśli wieziesz ze sobą np. czekoladę, (którą zwykle zabierasz ze sobą w podróż), to wpisz ją do formularza celnego i idź przez tzw. "czerwoną linię", aby upewnić się, czy jest to żywność. Spotka cię miła przygoda z celnikiem, który zadecyduje, czy twoja czekolada może przekroczyć nowozelandzką granicę, czy też nie. Jest to najlepsze rozwiązanie! Moja czekolada była znakomitą gorzką polską czekoladą, więc bez problemu przekroczyła nowozelandzką granicę, ale pani celnik pytała, czy nie jest to mleczna czekolada. Być może mleczna czekolada to już jest żywność!?
- Jeśli pokonałeś wszystkie powyższe punkty, to droga do zwiedzania tego przepięknego kraju stoi przed tobą otworem.
International Conference on Computers in Education (ICCE 2002)
ICCE 2002 jest kolejną międzynarodową konferencją poświęconą różnorodnym zastosowaniom technologii informacyjnej w edukacji w odległym rejonie Azji i Pacyfiku, zorganizowaną przez Asia - Pacific Chapter of AACE (Association for the Advancement of Computing in Education). Organizacja ta, począwszy od 1995 roku, zorganizowała szereg konferencji w różnych krajach w tamtym rejonie świata: w Singapurze w 1995 r., w Malezji w1997, w Chinach w 1998 r., w Japonii w 1999 r., w Tajwanie w 2000 r. oraz w Korei w 2001 r.
Głównym tematem konferencji było przesłanie: Learning communities on the Internet - Pedagogy in implementation - Społeczności uczące się poprzez Internet - implementacja pedagogiczna.
Wszystkie prace (a było ich około 800), które zostały nadesłane na międzynarodową konferencję, zostały przeczytane przez specjalnie powołaną 270 osobową międzynarodową grupę recenzentów. Surowe kryteria recenzentów pozwoliły zakwalifikować 188 prac jako tzw. full papers, 261 jako tzw. short papers i 143 jako tzw. posters. Przyjęte prace były przedstawione podczas konferencji i reprezentowały wiodące ośrodki naukowe w 36 krajach, tych rozwiniętych i rozwijających się, zarówno dużych jak i małych.
Głównym dyrektorem konferencji (General Organizing Chair) był prof. Kinshuk, z Massey University w Palmerston North w Nowej Zelandii. Czytelnikom Wirtualnej Edukacji warto przypomnieć, że prof. Kinshuk jest członkiem zespołu redakcyjnego WE.
W konferencji wzięło udział około 600 osób z ponad 40 krajów i z pięciu kontynentów. Wśród uczestników konferencji najliczniejszą grupę stanowili reprezentanci Japonii, Korei i Chin. Zaprezentowane prace dotyczyły gotowych lub proponowanych rozwiązań. Piszący te słowa był jedyną osobą z Polski, uczestniczącą w konferencji.
Konferencję poprzedziło:
- Pięć tutoriali (tutorials). Tutoriale nie były wliczone w koszty konferencji i były dodatkowo płatne.
- Dwie sesje warsztatowe (workshops).
- Dwie sesje panelowe (panels).
- Cztery Doctorial Student Consortium.
Oprócz normalnych sesji tematycznych konferencję uzupełniły dwie sesje plakatowe (posters).
Tutoriale:
- Social Creativity and meta-Design as Foundations for Learning Communities - prowadzący Gerhard Fisher z Center for Lifelong Learning and Design, University of Colorado, USA.
- Pedagogical Agent Design for Distributed Collaborative Learning - prowadzący Weiqin Chen, University of Bergen, Norwegia, Anders Morch, University of Oslo, Norwegia oraz Barbara Wasson, University of Bergen, Norwegia.
- Meta - analysis on Research Results Using Spreadsheets - prowadzący Chua Siew Lian, Nanyang Technologica University, Singapur oraz Chen Der - Thanq, University of Canterbury, Nowa Zelandia.
- The Five Teaching Strategies Pursued by Successful Teachers with Technology at 50 of Americas Most Wired Campuses - prowadzący David G. Brown, Vice President, Wake Forest University, USA.
- Adaptivity in Web-based Education focused on Cognitive Skills Acquisition - prowadzący Ashok Patel, De Montfort University, Wielka Brytania oraz Kinshuk, Massey University, Nowa Zelandia. Dzięki uprzejmości prof. Kinshuka mogłem osobiście uczestniczyć w jego tutorialu.
Sesje warsztatowe:
- Concepts and Ontologies in Web-Based Educational Systems. Do tej sesji warsztatowej zostało zgłoszonych 8 prac. Sesja ta była poświęcona teoretycznym podstawom dynamicznie rozwijających się systemów edukacyjnych opartych o środowisko webowe (Web-based Educational Systems).
- The Changing Face of HE in the 21st Century: Critical Success Factors (CSFs) for Implementing eLearning. Do tej sesji warsztatowej zostały zgłoszone 4 prace. Sesja ta była poświęcona różnym krytycznym aspektom szeroko rozumianej edukacji zdalnej.
Sesje panelowe
- The Future of Learning - prowadzący prof. Alfred Bork. Do tej sesji zgłoszono 8 prac. Czytelnikom Wirtualnej Edukacji warto przypomnieć, że prof. Bork specjalnie napisał artykuł "Nowy system kształcenia dla świata", który został zamieszczony w numerze 6 WE. Prof. Alfred Bork jest emerytowanym profesorem University of California w Irvine. To bardzo miły starszy pan, któremu w krótkiej rozmowie po sesji, mogłem osobiście podziękować za artykuł dla Wirtualnej Edukacji. Prof. Bork podczas sesji postawił kilka ważnych problemowych pytań, którym chciałbym poświęcić w tym miejscu trochę uwagi.
W dobie bardzo dynamicznie rozwijających się technologii informacyjnych i komunikacyjnych pytania sformułowane przez prof. Alfreda Borka wydają się szczególnie ważne. Oto one:
- Czy będziemy mieli jakieś szkoły w przyszłości?
- Czy istnieje społeczne zapotrzebowanie na edukację szkolną? Jeśli tak to dlaczego?
- Czy będziemy mieli w przyszłości uniwersytety? Jeśli tak to dlaczego?
- Jakiego języka w przyszłości trzeba uczyć wszystkich ludzi? Czy np. języka angielskiego? Okazuje się, że najwięcej ludzi na świecie posługuje się językiem mandaryńskim, a nie językiem angielski. A może w przyszłości powstanie jeden (sztuczny) język wspólny dla wszystkich kultur, na który będą tłumaczone wszystkie języki świata.
- W jakim wieku należy rozpocząć naukę?
- Kto ma przygotowywać materiały edukacyjne, jeśli nie będzie tradycyjnych szkół?
- Skąd brać pieniądze na przygotowywanie materiałów edukacyjnych.
- W jaki sposób prowadzić badania naukowe, dotyczące edukacji społeczeństwa, jeśli nie będzie tradycyjnych szkół?
- Jeśli nie będzie tradycyjnych szkół, to czy potrzebne są nam testy i egzaminy.
- Z jakimi problemami możemy się spotkać, wykorzystując komputerowe materiały edukacyjne?
- Czy umiejętność pisania i czytania musi być bezwzględnie absolutna? Czytanie to umiejętność przechodzenia pomiędzy słowem zapisanym a słowem mówionym. Umiejętność zapisywania mowy pozwoliła ludziom na gromadzenie doświadczeń niezależnie od miejsca i czasu.
- Dlaczego ludzie się uczą?
- Czy ludzie powinny się uczyć tego, czego chcą się uczyć?
Uczestnicy sesji nie udzielili wyczerpujących odpowiedzi na szereg postawionych przez prof. Borka odpowiedzi. Pytania te pozostają nadal otwarte i gorąco zachęcamy Czytelników WE do dyskusji na łamach czasopisma. Mnie osobiście nurtuje pytanie: Czy będziemy mieli jakieś szkoły w przyszłości? Szkoły rozumiane jako instytucje i związane z tym budynki i całe zaplecze logistyczne oraz administracyjne. Szkoły, w których z całą konsekwencją prowadzony jest proces kształcenia w oparciu o klasy wiekowe. Szkoły, w których od setek lat został ustalony hierarchiczny porządek w podziale ról: nauczyciel (mistrz) i uczeń. Szkoły, w których od stuleci zostały ustalone reguły i zasady sprawdzania wiedzy uczniów (studentów). Szkoły, gdzie umiejętność czytania i pisania stawia się na porządku dziennym i uczy się tej umiejętności od najmłodszych lat. Szkoły, gdzie cały proces kształcenia odbywa się w trybie synchronicznym i jest bardzo kosztowny i mało wydajny, gdzie ktoś ustalił za nas, co i kiedy mamy się uczyć.
Chociaż nauczanie na odległość, dzięki szybkiemu rozwojowi współczesnych technologii, staje się coraz bardzie popularne, to ten rodzaj kształcenia staje się doskonałym uzupełnieniem tradycyjnej edukacji. Ale pytanie prof. Borka wybiega znacznie dalej w przyszłość. W latach, kiedy mobilna komunikacja stanie się bardzo popularna i powszechna, kiedy wirtualna edukacja stanie się zapewne mobilną edukacją (mobile education - m-education) i proces kształcenia każdego człowieka zostanie zindywidualizowany i przystosowany do tempa jego własnego rozwoju, umiejętności i potrzeb na daną chwilę (nauczanie na żądanie - teaching on demand). Cały proces kształcenia stanie się asynchronicznym i rozproszonym procesem kształcenia. Będzie on bardziej wydajny, gdyż pozwoli on zaangażować pieniądze tylko wtedy, kiedy student będzie chciał się uczyć, dając mu możliwość uczenia tego, czego chce się uczyć, czyli budować swój własny obraz wiedzy o otaczającym nas świecie. Nie będzie to proces zorientowany klasowo i wiekowo, ale będzie to proces silnie zindywidualizowany i wiedzowy, oparty o tzw. promienie wiedzy i umiejętności.
Jak logistycznie i administracyjnie zostanie rozwiązany taki proces kształcenia? Trudno w tej chwili oczekiwać gotowych rozwiązań. Słuchając niektórych referatów podczas konferencji wydaje się jednak, że będzie to bardzo możliwe już w niedalekiej przyszłości.
- New Ways of Learning: Are we Ready for it? - prowadząca prof. Madhumita Bhattacharya. Do sesji zgłoszono 8 prac. Podczas sesji dyskutowano o nowych interakcyjnych i edukacyjnych rozwiązaniach w dobie szybkiego rozwoju technologii informacyjnych i komunikacyjnych.
Doctorial Student Consortium
Są to sesje, na których referują swoje prace doktoranci. W czterech równoległych sesjach przedstawiono 16 prac o różnorodnej tematyce. Ponieważ nie było technicznej możliwości wysłuchania wszystkich zaprezentowanych prac wysłuchałem tylko jednej: Towards a Distance Education Model in Maldives zaprezentowanej przez doktoranta Ali Fawaz Shareef, w której przedstawiono możliwości rozwoju kształcenia na odległość na malowniczych i wyspiarskich Malediwach.
Otwarcie konferencji
Uroczyste otwarcie konferencji nastąpiło 4 grudnia. Po oficjalnych przemówieniach odbył się plenarny wykład prof. Allana Collinsa z Northwestern University. Tytuł wykładu: Knowledge Forum as a Catalyst for Fostering Knowledge-Building Communities. Współautorem prezentowanej pracy była pani prof. Katerine Bielaczyc z Harvard University. Ten ciekawy wykład omawiał funkcjonowanie na przestrzeni wieków tzw. forum poznawczego (Knowledge Forum), które charakteryzowało kreatywnie innowacyjne wspólnoty w starożytnej Grecji, gdzie naukowcy dokonali pierwszych odkryć, średniowiecznej, włoskiej Cremony, gdzie sztuka budowy instrumentów osiągnęła perfekcję aż po Dolinę Krzemową w dzisiejszej Ameryce, gdzie bujnie rozkwitła współczesna rewolucja technologiczna.
Konferencję, oprócz plenarnych wykładów, uzupełniały wystąpienia zaproszonych gości, którzy przedstawili tzw. Invited Papers.
Pozostałe sesje
Oto tematyka pozostałych sesji:
- Agents Technology - technologia programów agenckich.
- Application of Instructional Design Theories - zastosowanie teorii w
projektowaniu kursów i szkoleń.
- Architecture of Learning Technology Systems - architektura systemów uczących.
- Authoring Tools - (zintegrowane) narzędzia autorskie.
- Best Mix of Face-to-Face and E-Interactions - prezentacja najlepszych mieszanych (tradycyjnych i zdalnych) rozwiązań.
- Collaborative Learning/Groupware/Co-Operative Learning - nauczanie grupowe oparte na współpracy.
- Computer Mediated Communication - komunikowanie się za pomocą komputera.
- Country Specific Developments - prezentacja najciekawszych prac z różnych krajów.
- Design Principles - budowanie podstaw.
- Distributed Learning - przekaz (dystrybucja) wiedzy.
- Evaluation of Impact - ewaluacja działania.
- Evaluation of Learning Systems - ewaluacja systemów kształcących.
- Implementation Experiences - implementacja doświadczeń.
- Instructor Networking - nauczyciel uczący w sieci.
- Integrated Learning Environments - zintegrowane środowiska edukacyjne.
- Inter-and Intranet Use in Conventional Universities - zastosowanie Internetu i intranetu w konwencjonalnych uniwersytetach.
- Internet Based Systems - systemy oparte na Internecie.
- Methodologies for System Design - metodologie stosowane do budowy systemów.
- Networked Social Learning - aspekt społeczny kształcenia w sieci.
- Research Perspectives - perspektywy badań naukowych.
- Teaching/Learning Strategies - strategie kształcenia.
- Tutor Role in Virtual Communities - rola tutora w wirtualnych społecznościach.
- Virtual Lab/Classroom/School - wirtualne laboratoria/klasy/szkoły.
- Virtual Universities - wirtualne uniwersytety.
- WWW-Based Learning Resources/Tools - źródła i narzędzia edukacyjne oparte o WWW.
Przedstawiona powyżej tematyka sesji zostanie omówiona nieco dokładniej w najbliższych numerach WE.
Kilka fotograficznych migawek z konferencji
Foto 1. Prof. Alfred Bork (stojący) podczas sesji panelowej The Future of Learning
.
Foto 2. Podczas sesji plenarnej.
Foto 3.
Główny dyrektor konferencji (General Organizing Chair) prof. Kinshuk.
Foto 4. Sesja plakatowa.
Foto 5. Kącik e-mailowy cieszył się dużym powodzeniem.
Moje osobiste refleksje dotyczące konferencji
Podczas konferencji miałem możliwość wysłuchania wielu ciekawych i mniej ciekawych prac, zaprezentowanych przez naukowców i nauczycieli z różnych krajów świata. Prac, które przedstawiały konkretne rozwiązania i modele edukacyjne wdrożone lub aktualnie wdrażane w jakimś określonym miejscu na świecie. Bardzo dużo prac dotyczyło różnorodnych technologii, m. in. tzw. agentów, czyli specjalizowanych programów, które służą do gromadzenia ściśle określonych informacji w dużych, rozproszonych zasobach danych, jakie np. możemy znaleźć w Internecie. Z moich osobistych obserwacji wynika, że najwięcej prac dotyczących agentów zaprezentowali chyba Japończycy.
Ogromnym problemem, chyba dla wszystkich nie anglojęzycznych uczestników konferencji, była bariera językowa. Często bywało tak, że prelegent dobrze nauczył się po angielsku swojego wystąpienia, ale kiedy otrzymał z sali pytania, nie bardzo rozumiał ich znaczenia i pytający nie zawsze otrzymywał odpowiedź.
Mnie osobiście interesowały prace, gdzie dokonując wnikliwej analizy współczesnych technologicznych rozwiązań próbowano zajrzeć w przyszłość, zastanawiając się jak będzie odbywał się proces kształcenia za 10, 30 lub 50 lat, w jakimś określonym miejscu na świecie lub na całym świecie.
Padały też pytania: Czy aktualny paradygmat kształcenia, tak dokładnie zweryfikowany przez ostatnie ponad 2000 lat, wymaga modyfikacji lub całkowitych zmian w dobie szybko zmieniających się technologii? Jakie wybrać technologie wspomagające delikatny proces kształcenia? Czy wybrane technologie nie będą ograniczały roli nauczycieli? Czy nie zaniknie w niedługiej przyszłości tak ważna rola nauczyciela? Czy konieczna jest zmiana współczesnego modelu kształcenia? Jakie wybrać modele kształcenia?
Pytań nie brakowało, ale brakowało jednoznacznych odpowiedzi. No bo jak udzielić jednoznacznej i wyczerpującej odpowiedzi na bardzo proste pytanie: dlaczego ludzie się uczą, przeznaczając na ten delikatny i długotrwały proces bardzo dużo swojego wolnego czasu i znaczny zasób pieniędzy?
Kilkudniowa podróż po Nowej Zelandii
Po zakończeniu konferencji, następnego dnia, udałem się do Palmerston North, gdzie w Massey University pracuje profesor Kinshuk. Trasę z Auckland do Palmerston North pokonałem pociągiem, który dystans około 500 kilometrów pokonuje w około 9 godzin, przemieszczając się przez malownicze tereny Wyspy Północnej oraz przepiękne tereny Tongariro National Park.
Kampus, nazywany pieszczotliwie małym Amsterdamem, w Massey University w Palmerston North położony jest kilka minut jazdy samochodem od miasta. Jest to najstarszy uniwersytecki kampus, w którym przebywa i studiuje ok. 11 tys. studentów. Znajdują się tam: College of Bussines, College of Sciences oraz College of Humanities and Social Sciences. W samym mieście znajduje się College of Education.
Następny etap mojej podróży to Wellington. To liczące sobie ok. 350 tys. mieszkańców nowoczesne miasto jest stolicą Nowej Zelandii. Położone jest ono na stromych zboczach na południowych krańcach Wyspy Północnej, w niewielkiej odległości od Cieśniny Cooka, przez którą codziennie przepływa prom przewożąc pasażerów i samochody na Wyspę Południową. Prom płynie ponad 3 godziny pozostawiając niezapomniane wrażenia z tej podróży, w szczególności z ponad godzinnej podróży wśród przepięknych fiordów Wyspy Południowej. Po tej niedługiej morskiej podróży prom przybija do Picton, skąd udałem się autobusem do Nelson. To 55 - tysięczne miasto ma wiele ciekawych zabytków związanych z osadnictwem z drugiej połowy XIX wieku. W pobliżu Nelson urodził się słynny nowozelandzki fizyk, laureat nagrody Nobla, Ernest Rutherford.
Gisborne, nazywane City of Sunshine, to najważniejsze miasto regionu Eastland. Region ten jest położony na wschodnim wybrzeżu Wyspy Północnej. Gisborne to miasto, gdzie najwcześniej na świecie wschodzi Słońce, rozpoczynając nowy dzień na świecie.
Rotorua to ostatnie miasto w mojej podróży po przepięknej i malowniczej Nowej Zelandii. To miasto - uzdrowisko, słynne z m. in. z gorących źródeł Whakarewarewa Thermal Reseve, położone jest w pasie wulkanicznym o długości ponad 200 km i szerokości 40 km, który przebiega przez centrum Wyspy Północnej.
Powrót do Auckland zakończył moją trzytygodniową podróż po Nowej Zelandii.
Podziękowanie
Chciałbym bardzo serdecznie podziękować organizatorom International Conference on Computers in Education (ICCE 2002) oraz Centralnemu Ośrodkowi Doskonalenia Nauczycieli i Fundacji Batorego - Program Szkoleń Profesjonalnych, za finansowe wsparcie wyjazdu.
Literatura
- B. Matuszkiewicz, B. Nowak, Nowa Zelandia daleka i bliska, Wydawnictwo Kolumb 2001, ISBN 83-88757-00-8.
Zdjęcia z konferencji udostępnił prof. Kinshuk.